Dawno, dawno temu…
Znienawidzony budzik, prysznic i szybki galop do samochodu lub na przystanek – to przed pandemiczna, dobrze znana wszystkim rzeczywistość. Potem kawa na rozbudzenie i codzienne zadania w pracy. Lockdown wywrócił nasz codzienny rytm do góry nogami, zmuszając część z nas do pracy zdalnej i często do współdzielenia domowej przestrzeni i Wi-Fi z partnerem i z dziećmi. Przestawiliśmy się na zupełnie inne funkcjonowanie i po krótkiej dezorientacji zaczęliśmy – jak się okazuje – radzić sobie całkiem nieźle. 


Czym jest praca hybrydowa?
Eurostat podał, że w 2020 roku 8,9% ogółu polskich pracowników pracowało głównie zdalnie. Te firmy, których sposób funkcjonowania i rodzaj wykonywanej działalności na to pozwalał, wysłał pracowników na home office, aby uniknąć rozprzestrzeniania się wirusa. Model pracy na odległość nie jest jednak niczym nowym. Na długo przed pojawieniem się złych wieści z Wuhan, wiele organizacji eksperymentowało z modelem pracy, sprawdzając m.in. skrócony tydzień pracy, inny model rozliczania (np. zadaniowy), płaską strukturę czy pozbycie się fizycznych biur na rzecz pracy w wirtualnych zespołach. Dzisiaj eksperymentują niemal wszyscy. Słowo „eksperymentują” ma znaczenie, bo Kodeks Pracy nie uregulował jeszcze tej kwestii. Trwają obecnie konsultacje dotyczące formuły pracy całkowicie i częściowo zdalnej i określenia praw i obowiązków po obu stronach. Dzisiaj pracę hybrydową rozumiemy jako współpracę z ludźmi o różnych stylach pracy. Hybryda powinna umożliwiać elastyczność, komfort i efektywność dla każdego z pracowników.
Gdzie Ty właściwie jesteś?


Zasadniczo nie ma to znaczenia. Dobrze rozpisana firmowa partytura umożliwi efektywną pracę zarówno z biura, jak i z domu, czy jakiegokolwiek innego miejsca. Serwis pracuj.pl przeprowadził badania na temat około pandemicznych zmian w środowisku pracy. Jak się okazuje niemal połowa badanych wykonuje obowiązki zawodowe przynajmniej częściowo poza biurem i 90% chciałaby to kontynuować po zakończeniu pandemii.  Aż 67% z nich uważa bowiem, że są tak samo efektywni jak podczas pracy w biurze. Jeżeli nie w biurze, to gdzie znaleźć dobre miejsce do pracy? Warto się nad tym zastanowić szukając nowego mieszkania. Nickel Development projektując nową inwestycję, starał się uwzględnić zmieniające się potrzeby mieszkańców. Tak powstał wielofunkcyjny budynek na poznańskim Marcelinie. 


FIQUS Marcelin to 250 wygodnych mieszkań, w których można urządzić sobie miejsce czy gabinet do pracy. Jeżeli jednak nie przepadamy za łączeniem życia prywatnego z zawodowym, to możemy zejść z laptopem do dostępnego dla wszystkich Living Roomu i stamtąd wykonywać swoje codzienne obowiązki. Przez kilka ciepłych miesięcy w roku opcja pracy na jednym z trzech ogólnodostępnych tarasów też może być dobrym rozwiązaniem. Wreszcie – na dole budynku znajdują się lokale usługowe (jeden przeznaczony na restaurację) – jeżeli nie przeszkadza Ci zapach świeżo zmielonej kawy i restauracyjno-kawiarniane odgłosy, to i tam znajdziesz miejsce dla siebie. Posadowiony w niedalekiej odległości od parków biznesowych budynek daje też możliwość podjęcia pracy w miejscu oddalonym o 5 minut spacerem od domu. Możliwości jest zatem wiele – wystarczy wybrać najlepszą dla siebie opcję.


Dobrze się urządzić na przyszłość
Część z ekspertów rynku HR, nieruchomości czy zarządzania prognozuje, że po pandemii biura będą stawać się coraz częściej przestrzeniami pracy zespołowej czy obszarem budowania relacji, a coraz rzadziej miejscem wykonywania pracy stacjonarnej w określonych ramach czasowych. Już dzisiaj część firm zmniejszyła swoje powierzchnie biurowe, oszczędzając na kosztach najmu, czy na opłatach za miejsca parkingowe. Pracownicy z kolei pracując hybrydowo, nie tracą czasu na dojazdy do firmy i mogą swobodniej zarządzać sowim czasem. Warto zatem dostosować się do nowej rzeczywistości i już dziś wybrać najlepszą dla siebie opcję mieszkania i modelu pracy.